Emocje Zdrowy umysł

Umysł na huśtawce

21 maja 2015

umysł na huśtawce

Wstajesz rano, umysł masz świeży i po prostu wiesz, że to będzie dobry dzień. Nie zniechęca Cię ilość obowiązków i oczekiwań ze strony innych osób, bo czujesz że wszystkiemu sprostasz. Od rana sypiesz żartami, śmiejesz się w głos, zachwycasz się drobnostkami. Nie przeszkadza Ci to, że zaskoczył Cię deszcz, a Ty nie masz parasola. Zły nastrój partnera nie jest w stanie popsuć Twojego dobrego humoru. Mimo intensywnego dnia w pracy, po powrocie znajdujesz w sobie dość energii by poćwiczyć, posprzątać, nadrobić różne zaległości. Kładziesz się spać z poczuciem szczęścia i spełnienia.

Następnego dnia budzisz się i pierwsze co czujesz to to, że zdrętwiał Ci bark. Twój umysł jeszcze śpi, więc niechętnie wstajesz z łóżka potykając się o własne kapcie. Klniesz pod nosem, bo znów „coś Ci robi na złość”. Patrzysz za okno i myślisz sobie, że pogoda taka jakaś nijaka, za mało słońca, za bardzo wieje. Myślisz o tym, co dziś znów MUSISZ zrobić i dlaczego Twoje życie jest takie, jakie jest. Czujesz się nieszczęśliwy, uważasz, że osiągnąłeś zdecydowanie za mało, że zmarnowałeś pół życia. Ale dziś nie masz ochoty nadrabiać tych strat, zajmiesz się tym kiedy indziej. Bo co to zmieni? Idziesz do pracy i drażnią Cię znajomi opowiadający sobie o udanym weekendzie. Powinni w końcu zająć się pracą. Niezbyt skutecznie próbujesz się skoncentrować na swoich zadaniach i odliczasz godziny do końca dnia…

Dlaczego nasz umysł jest tak kapryśny?

Znasz to? Myślę, że każdy z nas przynajmniej raz w swoim życiu doświadczył takiej nagłej i niespodziewanej huśtawki emocjonalnej. Wiem też, że na jednym razie się nie kończy i takie zmiany serwuje nam umysł od czasu do czasu. Być może zastanawiałeś się, czy w takim razie wszystko z Tobą w porządku? Bez obaw, wszystko z Tobą ok. To dlaczego tak się dzieje, zapytasz. Bo nie ma złych emocji. Wszystkie są nam potrzebne. Pojawianie się tych mniej dla nas przyjemnych jest często sygnałem, który wysyła nam umysł oraz wskazówką do tego co dalej. Brzmi dziwnie? Chciałabym Ci pokrótce wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje oraz przekonać do tego, że warto oswoić się z takimi emocjami jak złość czy smutek.

Na pewno nie pamiętasz swoich pierwszych miesięcy życia, ale Twojej mamie z pewnością utkwił w pamięci Twój głośny płacz 😉 W ten sposób informowałeś otoczenie o niezaspokojonych potrzebach. Dostrzegasz podobieństwo? Teraz to Twój umysł krzyczy, żeby zasygnalizować Ci czego potrzebujesz. Nie jesteśmy wobec siebie tak troskliwi jak była wobec nas mama, stąd często ignorujemy własne potrzeby. Być może zastanawiasz się teraz, czego może Ci brakować wtedy, gdy jesteś szczęśliwy i energiczny? Wydaje się, że to idealny stan, który najlepiej jakby trwał. A jednak niekoniecznie. Radość, entuzjazm itp. wiążą się z dużym pobudzeniem układu nerwowego. W euforii myślisz mniej racjonalnie, chętniej podejmujesz ryzyko, nie przewidujesz ewentualnych negatywnych skutków własnego działania. Jak się już pewnie domyślasz, długotrwałe funkcjonowanie w takim stanie umysłu, może przyprawić Cię o zmęczenie albo źle podjęte decyzje. Potrzebna jest nam równowaga, dlatego w końcu pojawia się smutek, apatia, brak motywacji do działania. Zwalniamy, dzięki czemu nasz umysł i ciało mogą wreszcie odpocząć.

Jak radzić sobie ze smutkiem i zniechęceniem?

  • Najważniejsze – zamiast walczyć akceptuj. Dostrzegaj, ale nie oceniaj. To po prostu jest. Pojawia się jak uczucie swędzenia – irytujące, ale jeśli się na nim nadmiernie nie koncentrujesz, zwyczajnie przemija.

  • Kolejnym krokiem jest zastanowienie się czego potrzebuję? Co mogę dla siebie zrobić? Może wystarczy zwolnić i odpocząć. Może trzeba zająć się zaległymi sprawami? A może należałoby się zmierzyć w końcu z innymi uczuciami, które ignorujemy i spychamy na potem? Narzędziem pomocnym w znalezieniu odpowiedzi na te pytania, jest trening uważności, o którym w przyszłości chciałabym opowiedzieć Ci więcej.

  • Bez względu na przyczynę emocji, które odczuwasz, spędź ten „gorszy” dzień tak jak spędzasz deszczowy dzień. Spróbuj znaleźć pozytywne aspekty takiego stanu rzeczy, np. to że jest to idealny moment na poczytanie książki z gorącym kubkiem kakao. Wychodź naprzeciw trudnościom – podobnie jak w deszczowy dzień, wystarczy ubrać się cieplej i zaopatrzyć w parasol. Smutek i apatia mogą Ci towarzyszyć, ale nie muszą Cię obezwładniać.

Kiedy spadki nastrojów mogą być powodem do zmartwień?

  • Jeśli są długotrwałe i powtarzalne – ciężko tu wskazać konkretny okres czasu, ponieważ każdy z nas radzi sobie z trudnościami w swoim własnym tempie, nie bez znaczenia jest też rodzaj trudności (okres żałoby będzie trwał dłużej niż smutek po niezdanym egzaminie)

  • Jeśli obniżony nastrój skutkuje zaniedbywaniem relacji z bliskimi, unikaniem obowiązków związanych z pracą, rezygnacją z dotychczasowych zajęć i zainteresowań

  • Jeśli pojawiają się problemy natury fizjologicznej jak np. zaburzenia snu, znaczna utrata lub wzrost wagi czy przewlekłe bóle

Na szczęście wyżej wymienione przeze mnie okoliczności dotyczą niewielu osób. Najczęściej mamy do czynienia z okresowym i nietrwałym spadkiem formy, naturalnym dla każdego człowieka. Im bardziej oswajamy się i zaprzyjaźniamy z niechcianymi przez nas emocjami, tym mniej nam one doskwierają. Z czasem zaczynamy pojmować, że są one częścią nas samych, naturalną koleją rzeczy, przejściowym etapem.

Czy zdarza Ci się odczuwać smutek bez wyraźnego powodu? Jak sobie z nim radzisz?

Czekam na Twój komentarz 🙂

You Might Also Like