Emocje Zdrowy umysł

Szczęście jest w nas

14 sierpnia 2015

szczęście

O nie! Znów to zrobiłam… Oblałam się sokiem i to na oczach innych. Dlaczego jestem taką sierotą?
I to spojrzenie pełne litości tej dziewczyny z pokoju obok. Na pewno w duchu się ze mnie śmiała. Nic dziwnego, że szef po raz kolejny przełożył naszą rozmowę w sprawie mojej podwyżki – po czymś takim ciężko o mnie myśleć jak o profesjonalistce.

 

Czy można być w pełni zdrowym nie będąc szczęśliwym?

Dbasz o to, co jesz. Regularnie ćwiczysz. Badasz się profilaktycznie. Dbasz o swój rozwój osobisty i zawodowy. Ale czy kiedykolwiek pomyślałeś o tym, żeby zadbać o swoje poczucie szczęścia? Być może myślisz, że nie masz na to wpływu, bo albo się jest szczęśliwym albo nie. Jest w tym ziarno prawdy, ale to tylko ziarno.

Emocje, których doświadczamy są często odzwierciedleniem tego, co dzieje się w naszym życiu. Ale są również skutkiem tego, jak interpretujemy sytuacje, których doświadczamy i jakie nadajemy im znaczenie (pozytywne lub negatywne). Co to oznacza?  To my decydujemy o tym, co nas uszczęśliwia, a co zasmuca. Nie zniechęcaj się – nie musisz od razu stawać się buddyjskim mnichem i czuć się szczęśliwym nawet w obliczu prawdziwych życiowych kryzysów i tragicznych zdarzeń. Na początek wystarczy, że nauczysz się inaczej interpretować i nazywać sytuacje, które na ogół skutecznie pozbawiają Cię dobrego humoru i zabijają w Tobie optymizm. Dlaczego w to wierzę? Bo sprawdziłam to na sobie i dziś jestem naprawdę szczęśliwą osobą, choć nie wszystko wygląda tak jak bym chciała.

Jeśli w tym momencie wciąż nie wierzysz, że to od Ciebie zależy, czy jesteś szczęśliwy, to wcale ci się nie dziwię. Schematy, przez pryzmat których interpretujemy świat, powstały i utrwaliły się w nas już jakiś czas temu. Na szczęście możemy je zmieniać np. poprzez odpowiednią reinterpretację.

Czym właściwie są te schematy? Wyobraź sobie gruba linę, którą jesteś obwiązany. Nie możesz się ruszyć ani wstać. Nie bardzo możesz zmienić swojego położenia. Możesz patrzeć tylko w jedną stronę, ledwo udaje Ci się rozejrzeć na boki. Mniej więcej tak jest z destruktywnymi schematami, które nas ograniczają. Krępują i ograniczają pole widzenia. Ale wystarczy je rozwiązać lub przeciąć, żeby spojrzeć na świat inaczej. Tylko czy tego chcesz? Te więzy dają nam również poczucie bezpieczeństwa, z którego niechętnie rezygnujemy, bo na ogół do zmiany (nawet tej na lepsze) podchodzimy z lękiem. Co z tym zrobić? Może na początek warto je trochę  poluzować?

szczęście

 

Czym jest szczęście?

Pewnie dla każdego trochę czymś innym. Istnieje wiele definicji szczęścia i sposobów na to, by je budować. Dla mnie jest ważną umiejętnością cieszenia się z małych rzeczy i nie wpadaniem w smutek z powodu drobnych niepowodzeń. Dlatego też chciałabym podzielić się z Tobą ćwiczeniem, które pomoże Ci stworzyć taką umiejętność 🙂

Przygotuj kartkę i coś do pisania. Przypomnij sobie dzień, w którym czułeś się w jakimś stopniu nieszczęśliwy. Wypisz wszystkie sytuacje, które pozbawiły Cię dobrego nastroju, zdenerwowały, wpłynęły negatywnie na Twoją samoocenę lub zmartwiły. Dopisz do każdej sytuacji myśli, które pojawiły się wtedy w Twojej głowie. Następnie spróbuj każdy z tych punktów poddać ponownej, ale pozytywnej interpretacji. Wiem, to nie jest łatwe, sama wciąż nad tym pracuję 😉 Dlatego nie ograniczaj swojej kreatywności, nie bój się absurdu czy przesady. Ta reinterpretacja nie musi być w pełni realistyczna. Otwórz umysł i stwórz nową historię, nowy bieg zdarzeń.

 

Przykład:

oblałam się sokiem na oczach innych wstyd i upokorzenie okazja do tego, żeby pożartować z siebie i pokazać dystans do samego siebie
litościwe spojrzenie dziewczyny z pokoju obok śmiała się ze mnie chciała obrócić sytuację w żart i zaprzyjaźnić się ze mną
szef przełożył ważną rozmowę nie jestem profesjonalna i on to widzi zauważył moje zakłopotanie i nie chciał stawiać mnie w niezręcznej sytuacji

 

 

 

 

Co da Ci to ćwiczenie? Pomoże Ci wyjść na chwilę poza utrwalone schematy i nauczy szukać alternatywnych znaczeń. Otworzy Twój umysł na „nowe” i „inne”. Wykształci nawyk dostrzegania pozytywów tam, gdzie pozornie ich nie ma. Jeśli pozwolisz sobie na przesadę – zdystansujesz się wobec nieprzyjemnych doświadczeń, a ich rola w Twoim życiu ulegnie zmniejszeniu.

Poćwicz i podziel się ze mną wrażeniami. Jak dbasz o swoje szczęście? Jeśli masz jakieś własne, sprawdzone sposoby, opowiedz mi o nich koniecznie 🙂 Czekam na Twój komentarz 🙂

You Might Also Like