Smaki Zdrowe ciało

Przysmaki marca

12 kwietnia 2016

przysmaki marca

Miałam ostatnio problem z regularnym publikowaniem postów z przepisami, bo nie do końca pasowała mi dotychczasowa forma. Trochę nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że zarówno dla mnie jak i dla Was najlepiej będzie jeśli przepisy i inspiracje kulinarne będą ukazywać się w formie miesięcznych zestawień. Oznacza to, że od dzisiaj na blogu rusza nowy mini cykl kulinarny 🙂 Będzie to wyglądać mniej więcej tak, że na początku każdego nowego miesiąca pojawi się wpis z kilkoma przepisami, kilkoma inspiracjami i zdjęciami tego co jadłam i czym warto się podzielić. Pierwszy post z tej serii ukazuje się dość późno, ale następne mam nadzieję publikować punktualnie 🙂

 

Przysmaki marca

 

Gofry szpinakowe

Pamiętacie dietetyczne gofry, które zachwalałam na początku marca? Przepis na gofry szpinakowe jest praktycznie ten sam. Różni się jedynie tym, że zaczynasz od zblendowania garści szpinaku z jajkami. Dalej zgodnie z przepisem podstawowym 🙂

szpinakowe gofry

 

Trufle czekoladowe z awokado

Potrzebne składniki: większe awokado, tabliczka bardzo gorzkiej czekolady (min. 70% kakao), 3-4 suszone daktyle, miód, kakao.

Daktyle moczysz w wodzie przez ok. pół godziny (łatwiej je potem zblendować). Czekoladę topisz w kąpieli wodnej. Awokado blendujesz z odsączonymi daktylami i ostudzoną czekoladą. Dodajesz kakao i miód (u mnie 1 łyżka stołowa, ale możesz dopasować ilość do siebie) i ponownie wszystko blendujesz. Całość wstawiasz do lodówki na ok. 2 h. Po tym czasie powinieneś uzyskać gęstą masę, z której bez trudu uformujesz drobne kuleczki. Każdą kulkę obtocz w kakao. Gotowe do zjedzenia 🙂 Trufle są baaardzo czekoladowe. Najlepiej przechowywać je w lodówce.

trufle czekoladowe

 

Truskawkowe ciasteczka owsiane

Potrzebne składniki: płatki owsiane górskie, truskawki, siemię lniane, nasiona chia, wiórki kokosowe, miód.

Wykonanie jest banalnie proste a proporcje zależą od Ciebie i tego jak bardzo płatki wchłoną masę truskawkową. Zacznij od zblendowania truskawek (u mnie były to mrożone zapasy). Następnie dodaj do nich pozostałe składniki w takiej ilości, by uzyskać gęstą i zbitą masę, która łatwo się klei. Zrobisz raz i będziesz wiedzieć o co chodzi 😉 Z tej masy uformuj ciasteczka, wyłóż je na blaszce i piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez ok 30-40 minut. Świeże ciasteczka mogą się kruszyć, dlatego najpierw dobrze je ostudź 😉 Masę truskawkową można z powodzeniem zastąpić innymi owocami.

ciasteczka owsiane2

 

Zakwas z buraków

Wyobrażałam sobie, że wykonanie zakwasu jest czymś skomplikowanym i bardzo czasochłonnym. Nic bardziej mylnego! Całość zajmie Ci kilkanaście minut. Potrzebny jest jedynie duży słój (ok. 3 litry). Zapewne zauważyłeś, ze kiszonki przeżywają teraz swoją świetność. Nic dziwnego, skoro wzmacniają odporność i florę bakteryjną jelit, która jak się okazuje odpowiada za wiele problemów w naszym organizmie. Sam napój ma smak słodko-kwaśny i wspaniale gasi pragnienie. Namawiam Cię do wypróbowania, nawet jeśli nie jesteś przekonany.

Potrzebne składniki: 1 kg buraków, główka czosnku, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka ziaren pieprzu, sól (1 łyżka na jeden litr wody), kilka listków laurowych, 2 litry wody.

Buraki obierasz i kroisz na mniejsze cząstki (nie za małe). W garnku zagotowujesz wodę z solą. Pozostawiasz do ostudzenia. Na dnie słoja układasz pokrojone buraki, obrane i przekrojone na pół główki czosnku oraz pozostałe składniki. Całość zalewasz ciepłą jeszcze wodą. Słód zakręcasz i pozostawiasz w zacienionym miejscu na ok. 5-7 dni. Wszystko zależy od tego jak szybko dojdzie do fermentacji. Powinieneś widzieć i czuć w smaku drobne bąbelki – trochę jak w napojach gazowanych. Gdy zakwas jest już gotowy przelewasz go do butelki i przechowujesz w lodówce. Pij szklaneczkę dziennie. A z buraków, które zostaną możesz zrobić surówkę lub burgery 🙂

zakwas z buraków

 

A na koniec mała fotorelacja z tego co udało mi się spróbować w ramach festiwalu Restaurant Week Polska. Miałam okazję skosztować przepysznej przystawki, dania głównego i deseru w restauracji Four Colors (Double Tree by Hilton). Pierwszy raz jadłam mięso przygotowane metodą sous-vide i jestem zachwycona smakiem! Duże wrażenie zrobił też na mnie kiszony pomidor (muszę zrobić takie w domu) i łosoś oraz niepozorny deser, który był idealnym zwieńczeniem posiłku. Jeśli nigdy nie korzystaliście z oferty festiwalowej to gorąco polecam. Jest to wspaniała okazja, żeby spróbować jedzenia z najlepszych restauracji w naprawdę dobrej cenie 🙂

 

Jako że w marcu jeszcze nie wiedziałam o tym cyklu i nie fotografowałam wszystkich pyszności jakie jadłam, tym razem relacja jest minimalistyczna 😉 Myślę, że kwiecień będzie obfitszy zarówno w zdjęcia jak i przepisy.

A jakie są Twoje przysmaki marca? 🙂

You Might Also Like