Motywacja Zdrowy umysł

Prawdziwa motywacja – wciąż jej poszukujesz?

16 czerwca 2015

motywacja

To nie będzie kolejny post o tym skąd czerpać motywację, co zrobić, żeby była większa, jak ją utrzymać. Takich artykułów opartych na różnych naukowych teoriach powstało już wiele, a mimo to brak motywacji jest jednym z głównych powodów wymienianych przez ludzi, jako przeszkoda w drodze do celu. Sama uczyłam się o tym na studiach, ale czy moja motywacja do czegokolwiek była wtedy dzięki temu większa? Nie. Czy napiszę zatem coś, co sprawi, że motywacja sama zapuka do Twych drzwi? To zależy od Ciebie. Myślę, że napiszę coś, co początkowo może Cię zirytować, bo nie tego oczekujesz. To nie będzie rozwiązanie podane na tacy.

PRAWDZIWA MOTYWACJA JEST W TOBIE…

…i albo ją masz albo nie, co oznacza, że albo czegoś chcesz, albo chcesz za mało/nie chcesz w ogóle/wydaje Ci się, że chcesz. Możesz się teraz oburzyć na upraszczanie przeze mnie tematu, albo czytać dalej i zyskać świadomość prostoty sprawy (co mam nadzieję uczynisz). Bo czy najprostsze rozwiązania nie są tymi najskuteczniejszymi?

Oczywiście to nie jest tak, że wszystko, co do tej pory czytałeś, o czym się uczyłeś, to kłamstwa. To prawda, ale to tylko teorie, sposoby na to, by zrozumieć i opisać tak prosty i skomplikowany zarazem mechanizm „chcenia”. W praktyce natomiast liczy się przede wszystkim to, jak bardzo chcesz osiągnąć cel, który sobie postawiłeś. To jest właśnie Twoja motywacja i jej siła.

Co w takim razie z sytuacjami, w których chcę, ale ciężko jest mi przejść do działania, zapytasz? Tutaj warto się zadać sobie jedno, bardzo ważne pytanie:

CZY NA PEWNO JESTEM AUTOREM SWOJEGO CELU?

Może wytłumaczę Ci to na przykładzie. Załóżmy, że jesteś studentem wymagającej uczelni. Chcesz mieć dobre stopnie, ale ciężko zabrać Ci się do nauki. Klasyczny brak motywacji. Co powinieneś zrobić? Zastanów się:

– Czy wybór uczelni/kierunku studiów był tylko Twoim wyborem? Czy ktoś lub coś mogło mieć na to wpływ?

– Czy studia to było jedyne zajęcie, o którym pomyślałeś planując przyszłość po szkole średniej?

– Dostałeś się na studia – jakie to miało dla Ciebie znaczenie? Jaka była reakcja Twoich bliskich? Na czyjej opinii zależało Ci najbardziej?

– Jakie stopnie Cię zadowalają? Pomyśl tylko o swoich potrzebach

– Czy wiesz, czym chcesz zajmować się po studiach? Jaką drogą zamierzasz podążać?

– Jakich słów używasz planując naukę? Musisz czy chcesz?

– Co myślisz o osobach, które nie podejmują studiów z własnego wyboru?

Analogiczne pytania możesz zadać sobie będąc w innej sytuacji. Podążaj tym tropem.

Być może domyślasz się już, do czego zmierzam i czego możesz dowiedzieć się o sobie, odpowiadając na tego typu pytania. Jeśli będziesz ze sobą szczery masz szansę dowiedzieć się czy cel, który masz przed sobą jest właśnie tym, czego naprawdę chcesz? Może część Ciebie tego chce, ale może tym, co ostatecznie zadecydowało były oczekiwania osób, które odgrywają ważną rolę w Twoim życiu? Może za bardzo przejmujesz się zdaniem innych? Może chcesz dorównać zbyt wysokim standardom poddając się presji otoczenia i wymaganiom współczesnego świata? Może cel jest Twój, ale nie został dokładnie określony? Zastanów się, jakie czynniki mogły wpłynąć na Twój wybór.

Jeśli nie znajdziesz w sobie żadnej wątpliwości, to jesteś autorem swojego celu i motywacja nie jest Twoim zmartwieniem. Dlaczego? Bo jeśli pragniesz czegoś całym sobą, to nie zastanawiasz się nad tym, czy Ci się chce. Realizujesz swój plan krok po kroku. Czasami przypomina to syzyfową pracę, a jednak nie poddajesz się. Możesz mieć chwile słabości i zwątpienia, ale działasz bo wiesz, że wymówki nie przybliżą Cię do celu.

motywacja

CHCIEĆ TO MÓC

Nasłuchałam się tego zdania z ust rodziców we wczesnych latach życia. Oj, jak drażniło mnie to powiedzenie. Dlaczego? Bo trudno jest nam słuchać prawd, które są niewygodne dla naszej świadomości.

To jak to jest z Tobą, brakuje Ci motywacji, naprawdę nie chce Ci się? A może po prostu nie o tym marzysz?

 

P.S. W powyższym tekście nie piszę o sytuacji, w której „musisz” wypełniać niechciane obowiązki, np. w pracy. To oczywiste, że skoro „musisz” to brak Ci motywacji. No właśnie, czy naprawdę tylko „musisz”? A gdyby tak przekuć muszę na chcę? Wydaje mi się, że chcesz zarabiać pieniądze, chcesz mieć za co się utrzymać i móc wyjechać na wakacje. Spróbuj pomyśleć o tym inaczej. Może się okazać, że wcale nie brak Ci motywacji 🙂 A jeśli interesuje Cię temat nadużywania „muszę”, to koniecznie przeczytaj tekst Edyty.

 

You Might Also Like