Motywacja Ruch Zdrowe ciało

Dlaczego warto ćwiczyć w domu?

22 stycznia 2016

Gdybym nie zaczęła trenować w domu, to chyba nigdy nie zaczęłabym robić tego regularnie. W końcu jest tyle powodów, dla których warto odpuścić sobie ćwiczenia. Wiem co najprawdopodobniej pomyślałeś. Nie lubisz ćwiczyć sam? Towarzystwo innych osób Cię motywuje, dlatego wolisz zorganizowane zajęcia? Niewątpliwie tak jest, ale postaraj się spojrzeć na to z trochę innej perspektywy. Czy nie lepiej byłoby mieć motywację w sobie i trenować nawet wtedy, gdy towarzystwo się wykruszy? Czy motywacyjna niezależność nie wydaje Ci się ostateczną bronią przeciwko swojemu lenistwu i niesprzyjającym warunkom? Mam wrażenie, że potrzeba obecności innych osób w trakcie ćwiczeń jest zawsze pierwszym i ostatnim argumentem. I nie chodzi o to, żeby z tego rezygnować raz na zawsze, ale o to, by nie uzależniać swojej pracy z ciałem od innych ludzi. Tak się jakoś składa, że Ci z moich znajomych którzy nie chcą trenować w pojedynkę: wciąż próbują zacząć/wciąż zaczynają do nowa po krótkiej przerwie/wciąż robią to nieregularnie bo ktoś zrezygnował. Ja w tym czasie robię swoje. A od czasu do czasu, dla urozmaicenia uczestniczę w zajęciach zorganizowanych. Nie namawiam Cię, żebyś porzucił swoje sportowe znajomości raz na zawsze. Chciałabym, żebyś nauczył się pracować nad swoim ciałem tylko we własnym towarzystwie, bo jestem głęboko przekonana, że taka umiejętność przekłada się na sukces w tej dziedzinie.

dlaczego warto ćwiczyć w domu

 

Dlaczego warto ćwiczyć w domu?

 

  • Motywacyjna niezależność czyli to, o czym wspomniałam wyżej. Przestajesz liczyć na kogoś, na jego energię i argumenty za tym, że warto się ruszać. Znajdujesz w sobie tą siłę, dzięki której ćwiczysz nawet wtedy, kiedy Ci się nie chce.

  • Nie stoisz w kolejce do sprzętów. To wydawało mi się chyba najgłupsze w chodzeniu na siłownie. Jechałam tam min. pół godziny, łącznie stałam w kolejce pewnie kolejne pół godziny, po to żeby poćwiczyć mniej niż godzinę. Strata czasu. I z tym właśnie wiąże się kolejny argument czyli…

  • Oszczędność czasu. Nie marnujesz go na dojazdy, czekanie na spóźnioną komunikację miejską, pakowanie rzeczy itd. Wydaje Ci się, że to niewiele? Podlicz sobie ten czas a potem przypomnij ile razy powiedziałeś, że nie masz czasu na trening.

  • Oszczędność pieniędzy. No chyba nie muszę Cię przekonywać do tego, że w domu jest taniej? I początkowo wcale nie potrzebujesz akcesoriów (jeśli o tym pomyślałeś). Jeśli dopiero zaczynasz ćwiczyć, to ciężar Twojego ciała i tak da Ci nieźle w kość 😉 Potem gdy przyjdzie czas na pierwsze hantle możesz wykorzystać butelki napełnione wodą. Ja tak zaczynałam 🙂 A jeśli postanowisz jednak kupić sobie profesjonalne ciężarki, taśmy, piłkę do ćwiczeń itp., to i tak będzie to lepsza inwestycja niż karnet. Bo zyskasz swoje własne akcesoria.

  • Nie potrzebujesz profesjonalnych ubrań sportowych. Wiem, na siłowni też ich tak naprawdę nie potrzebujesz, ale ile z nas, kobiet nie poszło na zajęcia właśnie z tego powodu? No cóż, jesteśmy trochę próżne i chcemy dobrze wyglądać.

  • Możesz się pocić, czerwienić, dyszeć a nikt nie zwróci na to uwagi 🙂 Bycie początkującym nie dla wszystkich jest proste, więc jeśli jesteś w tej grupie osób, dla których wymówką jest to, że odstają od reszty, wiesz już co robić. Ćwicz w domu.

  • Nie ogranicza Cię dzień tygodnia ani godzina. Możesz ćwiczyć zawsze. Możesz robić to w przerwach pomiędzy innymi zajęciami. Wszystko zależy od Ciebie i tego jak zaplanujesz sobie czas.

  • Poza ciałem kształtujesz też charakter. Ćwicząc w pojedynkę masz okazję się wyciszyć, uporządkować myśli i pracować nad dyscypliną, motywacją i uporem. Walczysz se swoimi słabościami, lepiej poznajesz swoje granice ale i możliwości.

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że mimo wszystko samotne wykonywanie ćwiczeń w domu nie zawsze jest najrozsądniejszym wyborem. Jeśli uważasz, że potrzebujesz wsparcia kogoś, kto nauczy Cię poprawnej techniki, masz kontuzje, które Cię ograniczają, albo inne problemy zdrowotne, to oczywiście najlepszym wyjściem będzie trening pod okiem specjalisty. Tutaj nie ma o czym dyskutować.

A Ty, jakie treningi wybierasz? Próbowałeś ćwiczyć we własnych czterech kątach? Czy jest coś, co jeszcze Cię przed tym powstrzymuje?

You Might Also Like