Emocje Zdrowe ciało Zdrowy umysł

Akceptacja – pierwszy krok ku zmianie

4 września 2015

akceptacja

Coraz więcej osób dąży do szczupłej i zdrowej sylwetki. Można by powiedzieć, że dbanie o ciało jest teraz naprawdę „modne”, a takiej modzie warto ulegać. Znane trenerki kuszą wizją piękną rzeźbą, zachęcają własnymi efektami i obiecują, że trenując z nimi dojdziesz do tego samego. Nawet zdrowe odżywianie staje się czymś, czym warto się chwalić. Czy jest w tym coś złego? Nie, ani trochę! Dobrze, że zaczynamy dbać o siebie, nawet jeśli początkowo nasza motywacja jest zewnętrzna. Czy jest gdzieś w tym wszystkim haczyk?

Dążymy do zmian w naszym ciele, bo nie akceptujemy go takim jakie jest. Chcemy, żeby wyglądało tak jak na popularnych zdjęciach z Instagrama. Wybieramy rodzaj mięśni brzucha, które mamy zamiar wykształcić. Planujemy rozmiar pośladków i obwód ud. Trenujemy, porównujemy się z „ideałami” i czekamy na obiecany kształt. A gdy mimo wielu wysiłków efekt różni się od oczekiwanego, obwiniamy ciało za to jakie jest. Karzemy je coraz większym deficytem kalorii i ćwiczeniami, które przestają być przyjemnością. W lustro spoglądamy z niechęcią, a może nawet obrzydzeniem. Nie szanujemy swojego ciała. Czy to ma sens? Oczywiście, że nie.

Akceptacja wad i ograniczeń własnego ciała jest pierwszym i podstawowym krokiem ku zmianie na lepsze. 

Co zrobić, żeby zacząć się akceptować?

  • spójrz na swoje ciało jak na dar, bo przecież nim jest – nie kupiłaś go, tylko dostałaś

  • pogódź się z ograniczeniami swojego ciała – jeśli masz 160 cm wzrostu to pewnie nigdy nie będziesz mieć nóg smukłych i długich jak gazela, ale może możesz pochwalić się pupą w styl Jen Selter? 😉

  • naucz się dostrzegać mocne strony swojego ciała – nie umiesz ich znaleźć? Popytaj wśród bliskich Ci osób. Ich odpowiedzi Cię zaskoczą.

  • przestań się porównywać z „idealnymi” sylwetkami, bo takie nie istnieją – wirtualny świat zniekształca nasze postrzeganie. Zdjęcie, do którego wzdychasz jest często efektem wielogodzinnej pracy fotografa i grafika, odpowiedniego światła i mocno wciągniętego brzucha modelki.

  • nie waż się codziennie, nie przeglądaj się w lustrze za każdym razem, gdy je mijasz – zmiany nie pojawiają się tak szybko, a brak widocznych efektów pogłębia negatywny stosunek do własnego ciała

  • poszukaj swojego starszego zdjęcia (przynajmniej sprzed roku) i spójrz na siebie – bardzo prawdopodobne, że teraz nie widzisz już tych wad, które dostrzegałaś w sobie wtedy

  • zamiast dążyć do ideału, zacznij dążyć do lepszej wersji samej siebie – każda mała zmiana jest Twoim wielkim sukcesem

  • zastanów się czy Twoje kompleksy nie są wynikiem czyjejś negatywnej oceny – nie ma takiego człowieka, który podobał by się wszystkim, dlatego nie warto budować swojej samooceny na opinii innych osób

  • spójrz na swoje ciało oczami osoby, która Cię kocha i akceptuje

akceptacja

Ten post kieruję głównie do kobiet, bo jesteśmy mistrzyniami w nieakceptowaniu własnych niedoskonałości. A czy Ty w pełni akceptujesz swoje ciało? Jak sobie radzisz z kompleksami?

Jeśli to co piszę interesuje Cię, pozostaw po sobie komentarz – Twoje słowa są dla mnie bardzo ważne 🙂

You Might Also Like