Zdrowa dusza Zdrowe ciało Zdrowy umysł

5 nawyków, dzięki którym zachowasz wewnętrzną równowagę

20 stycznia 2016

5 nawyków, dzięki którym zachowasz wewnętrzną równowagę

Zastanawiałam się wczoraj nad tym, jak to jest, że choć narzucam sobie coraz więcej zadań i wyzwań, udaje mi się jakimś cudem nie zwariować 🙂 Inaczej mówiąc, zachowuję wewnętrzną równowagę. A bywało z tym różnie i nie tyle wiązało się to z ilością obowiązków, co ogólnie pojętym stylem życia. Doszłam do wniosku, że najważniejsze są podstawy i proste rzeczy. Jeśli swoją codzienność oprzesz na trwałych i stabilnych fundamentach, oprzesz się niejednej niespodziewanej burzy. Fundamenty te nazwałam nawykami, bo tak naprawdę z czasem robisz to wszystko nie zastanawiając się nawet nad tym, jak wielkie ma to znaczenie dla Twojej psychiki.

 

5 nawyków, dzięki którym zachowasz wewnętrzną równowagę

 

1.Koncentracja na byciu tu i teraz.

Rozpamiętywanie przeszłości i zamartwianie się przyszłością do niczego nie prowadzi. Sens ma jedynie życie w chwili obecnej. Liczy się to, co teraz robisz, czujesz i gdzie teraz jesteś. Świadome przeżywanie teraźniejszości buduje piękne wspomnienia, pomaga w osiąganiu celów i spełnieniu marzeń.

2. Planowanie i przygotowanie posiłków na cały dzień.

Banał? Niby każdy wie o tym, że człowiek który jest głodny i spragniony nie może czuć się w pełni dobrze. A jednak spora część społeczeństwa wciąż naraża swój organizm na tego typu przewlekły stres. Dlatego zanim cokolwiek zrobisz, sprawdź czy Twoje potrzeby są zaspokojone. Czasami najlepszym lekiem na podłe samopoczucie jest pełnowartościowy posiłek zjedzony bez pośpiechu.

3. Planowanie aktywności.

Nie ma chyba nic gorszego niż poczucie straconego czasu. No może tylko związane z tym poczucie winy, które nie działa zbyt motywująco. Jeśli chcesz na koniec dnia czuć satysfakcję i spełnienie, zacznij planować swoje aktywności z wyprzedzeniem. Dzięki temu mimo codziennego zabiegania (tudzież lenistwa) wybierzesz się w końcu do kina, spotkasz z dawno niewidzianym przyjacielem albo przeczytasz książkę, która czeka na to od kilku miesięcy.

4.Rytuał off-line przed snem.

W dzisiejszych czasach ciężko jest odciąć się zupełnie od mediów i elektroniki. Ale biorąc pod uwagę niekorzystne oddziaływania na nas fal niebieskich oraz setki informacji, którymi obciążany jest nasz umysł, dobrze byłoby zadbać o odpowiednią higienę snu. Najlepszym sposobem jest rytuał off-line, polegający na odcięciu się od wszystkiego min. pół godziny przed położeniem się do łóżka (a nie zaśnięciem, jest różnica!)

5.Przynajmniej jeden dobry uczynek.

Robiąc coś dobrego dla drugiego człowieka, tak naprawdę wyświadczasz przysługę sobie samemu. Pomoc innym podnosi naszą samooceną i nadaje życiu codziennemu głębszy sens. To nie musi być nic wielkiego. Zacznij od drobnych uczynków wobec swoich najbliższych. Może zaskoczysz partnera śniadaniem do łóżka albo odwiedzisz mamę i zaproponujesz pomoc przy sprzątaniu? A może przepuścisz starszą osobę w kolejce? Pamiętaj, dobro wraca 🙂

 

A Ty jak dbasz o swoją równowagę? 🙂

You Might Also Like

  • Ola

    Sen i dobre jedzenie to już 80% sukcesu. Jeszcze spacer i trochę wolnego dla siebie i jest super.

  • Wyciszenie się przed snem to bardzo dobry rytuał. Wyłączyć kompa, odłożyć telefon, puścić relaksującą muzykę i przewietrzyć pokój. No i już człowiek psychicznie odpoczywa.

  • Monika Grobelna

    Szukałam takiej recepty. Pomimo wszystko jeszcze chyba czegoś tu brakuje, ale sama nie wiem, czego. Chyba tego wolnego czasu dla siebie, ale jak to zrobić?

    • Planowanie 🙂 Ujęłam czas wolny w planowaniu aktywności, bo oczywiście zgadzam się, że relaks jest niezbędny. Ale z doświadczenia wiem, że jeśli chcemy wypoczywać regularnie, a nie dopiero wtedy gdy opadniemy z sił, to trzeba ten czas zaplanować. Ze mną bywało często tak, że zapominałam o odpoczynku, ale wciąż odkładałam na potem, bo przecież muszę jeszcze zrobić to czy tamto, a potem może jeszcze coś nadrobić. Odkąd wpisuję w kalendarz czas tylko dla siebie i określam jak go spędzę – robię to.

  • Świetny tekst! Zdałam sobie sprawę, że robię wiele z tych rzeczy i dzieki temu nie wariuję!A z tym odcięciem od internetów…ciężka sprawa, ale na pewno trzeba nad tym popracować!

    • Ciężka zwłaszcza jak się chce prowadzić bloga 😉 Ale trzeba, bo przecież świat zaczyna się dopiero poza internetem.

  • Bardzo fajne wskazówki. Ja ostatnio zaczęłam wprowadzać nawyk bycia off-line na godzinę przed snem i od tego czasu zdecydowanie szybciej zasypiam i lepiej śpię 🙂

  • O tak, jak jestem głodna i spragniona to nie ma mowy o żadnej pracy. Bardzo cenię sobie też ten czas off-line przed spaniem. Zazwyczaj spędzam go z planerem, a później z książką. Świetnie się u mnie też sprawdza ćwiczenie jogi, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. A coś, co najbardziej ładuje moje baterie, jakkolwiek banalnie to nie zabrzmi, to czas spędzony z przyjaciółmi, kiedy można się porządnie wyśmiać, zrozumieć się bez słów i czuć się po prostu sobą.

  • Bardzo dobre rady. Pracując w domu szczególnie trudno jest mi się skupić na wykonywaniu jednej czynności. Z tyłu głowy mam zawsze coś dodatkowego. A tu pranie przydałoby się zrobić, może jakiś obiad, albo odkurzyć. Przez takie myślenie, zamiast wykonywać dane czynności w blokach jestem rozkojarzona. Staram się wypracować u siebie pewien schemat działania. Od 7 do 15 jestem w „pracy”. Co prawda pracuję w domu, ale jak mam zacząć zarabiać skoro ciągle coś mnie rozprasza. Dlatego domowe obowiązki zostawiam na później i dzielę się nimi z moim partnerem. Dobrze, że wspomniałaś o planowaniu jedzenia i aktywności, często o tym zapominamy. Zauważyłam, że często przed snem mam gonitwę myśli i zaczynam zastanawiać się nad różnymi sprawami. W takich chwilach bardzo przydaje mi się organizer w którym zapisuję plany na następny dzień.

  • Moją uwagę przykuł zwłaszcza numer piąty, bo o tym w dobie indywidualizmu tak rzadko się myśli. Stajemy się mistrzami w robieniu dobrze samemu sobie, a o życiu innych już tak nie myślimy. A przecież wszyscy jesteśmy połączeni.