Czytaj na zdrowie Wokół tematu

#10 Czytaj na zdrowie

25 stycznia 2016

czytaj na zdrowie

W końcu doszłam do tego jakie słowa mają określać mój rok 2016. Nawet zdążyłam przed końcem stycznia 😉 Trwało to dłużej niż w poprzednich latach, bo chyba nieświadomie trochę boję się tego, co szykuję dla siebie na najbliższe miesiące. Moje słowa na ten rok to: LUDZIE i WSPÓŁPRACA. Dlaczego właśnie one? Bo określają przestrzeń w moim życiu, nad którą zdecydowanie muszę popracować. Przez ostatnie dwa lata koncentrowałam się bardzo na sobie samej, swoim szczęściu, życiu w zgodzie z sobą i podążaniu za marzeniami. I dobrze, bo dzięki temu dorosłam do tego, żeby być dla innych i z innymi. Jako zaprzysiężony introwertyk stawiam sobie nie lada wyzwanie 😉 Zamierzam wchodzić w relacje z większą otwartością, korzystać z zalet współpracy i częściej wykazywać inicjatywę. Żeby nie być gołosłownym zaczynam od pokazania siebie, co jak dotąd robiłam dość rzadko bo nigdy nie chciałam, żeby tematem tego bloga była moja twarz w tysiącu odsłonach 😉 Doszłam jednak do wniosku, że najwyższy czas dać się bliżej poznać.

A teraz zmieniamy temat i przechodzimy do inspirujących zakątków sieci:

  1. Wpis inspirującej koleżanki, który bardzo mnie poruszył. Łatwo Ci mówić – ile razy tak powiedziałeś albo usłyszałeś? Nikomu z nas nie jest łatwiej, ale nie każdy ma odwagę żyć tak jak sobie to wymarzył. Proste życie pełne pasji. Tak, właśnie o tym marzę.

  2. Nowy i ciekawy cykl u Justyny z Happyholic czyli Alfabet związku. Zaczynamy od atrakcyjności i jej różnych obliczy. Jestem bardzo ciekawa kolejnych postów 🙂

  3. Korzyści płynące ze stosowania masła klarowanego, również te związane z umysłem i duszą. To jest mój drugi ulubiony tłuszcz, zaraz po oleju kokosowym 😉

  4. Nie zmuszaj do jedzenia, czyli ciekawy wywiad o tym, dlaczego ustalanie za dziecko ile ma zjeść, jest bez sensu. Czy rodzice, którzy to robią naprawdę nie widzą, że to nie przynosi żadnych pozytywnych efektów?

  5. A u Moniki nowa piramida żywienia. Cieszę się, że nie tylko ja mam wątpliwości co do kolejnej wersji. Jest trochę lepiej niż było, ale wciąż nieidealnie.

  6. Ania recenzuje „Dobre bakterie”, a ja się uśmiecham bo moje domorosłe teorie na temat nadmiernego dezynfekowania siebie i otoczenia, w końcu znalazły potwierdzenie w książce 😉 Jeszcze jej nie czytałam, ale zamierzam uczynić to jak najszybciej. Coś czuję, że to będzie jednak z moich ulubionych lektur 🙂

Wszystkiego zdrowego!

You Might Also Like